Strefa Twojego pupila - nowości i porady dotyczące zwierząt domowych

Pierwsza profilaktyka szczeniąt i kociąt

Pierwsza profilaktyka szczeniąt i kociąt

Pierwsze tygodnie życia psa lub kota to czas kluczowy dla ich zdrowia na całe życie. O tym, kiedy rozpocząć profilaktykę, jak wygląda kalendarz szczepień, dlaczego nie wolno bagatelizować odrobaczania i jakie błędy najczęściej popełniają opiekunowie – rozmawiamy z lek. wet. Hanną Chwiałkowską.

Rozmowa z lek. wet. Hanną Chwiałkowską

 

Dlaczego pierwsza profilaktyka zdrowotna szczeniąt i kociąt ma tak kluczowe znaczenie dla ich dalszego życia?

Bardzo ważne jest to, żeby zadbać o układ odpornościowy już na samym początku. Odpowiednia profilaktyka ma duże znaczenie dla odporności w dalszym życiu zwierząt, zwłaszcza że w skład szczepionek wchodzą wirusy bardzo wysoce zjadliwych i zakaźnych chorób. Dobrze jest o kalendarz szczepień zadbać od razu, żeby potem nie borykać się z nieprzyjemnymi lub wręcz tragicznymi sytuacjami. To nie mit – smutne konsekwencje rezygnacji z profilaktyki naprawdę się zdarzają, jeżeli

Autorka tesktu

Autorka tekstu: Hanna Chwiałkowska

szczepienie jest zrobione zbyt późno albo nie ma go w ogóle. Czasami zdarza się nawet, że z takim malutkim zwierzakiem trzeba się pożegnać, bo część chorób miewa też śmiertelne skutki. Natomiast jeżeli zadbamy o profilaktykę już w młodym wieku, to albo unikniemy w ogóle pewnych przypadłości w przyszłości, albo nawet jeśli psiak zachoruje, to będzie przechodził te choroby dużo łagodniej. Warto dodać, że w ten sposób częściowo chronimy także siebie. Przykładowo wścieklizna jest chorobą zakaźną również dla ludzi. Chorobami pasożytniczymi także możemy się zarazić od psa czy kota. Dbając o odporność u zwierząt, troszczymy się też pośrednio o siebie, o swoje rodziny, o dzieci.

 

W jakim wieku zwierzę powinno po raz pierwszy trafić do lekarza weterynarii i jakie elementy obejmuje taka wizyta?

Pierwsze w kolejności powinno być odrobaczanie. Przypada ono już zazwyczaj około drugiego tygodnia życia, czyli bardzo wcześnie. Lekarz często łączy odrobaczanie z badaniem klinicznym danego zwierzaka. Zazwyczaj są to szczeniaki lub kocięta, które są jeszcze przy matce, więc często się zdarza, że po prostu jest to badanie całego miotu. W skład takiego „pakietu” wchodzi: ważenie, odrobaczanie, badanie kliniczne. Sprawdzamy wtedy, czy nie ma jakichś wad wrodzonych, na przykład przepukliny pępkowej. Można powiedzieć, że to swego rodzaju „przegląd techniczny”. Natomiast jeżeli chodzi o szczepienia, to zarówno psy, jak i koty pierwsze szczepienie przechodzą w okolicy szóstego – ósmego tygodnia życia.

 

 

Jak wygląda podstawowy kalendarz szczepień u szczeniąt oraz przed jakimi chorobami chronią?

W przypadku szczeniąt jako pierwszą (zazwyczaj w 6.-8. tygodniu życia) stosuje się szczepionkę przeciwko nosówce oraz parwowirozie. Jest to taka dość specyficzna szczepionka, bo dawka wirusa jest tam troszeczkę wyższa w porównaniu ze szczepionkami, które stosujemy w późniejszym wieku. Musimy w ten sposób przełamać odporność wywoływaną przez przeciwciała matczyne, które jeszcze krążą we krwi zwierzaka. Kolejne szczepienia robi się w odstępach od dwóch do czterech tygodni i ten odstęp też jest bardzo ważny. Nie powinien być ani krótszy niż dwa tygodnie, ani dłuższy niż cztery tygodnie, bo naukowo udowodniono, że taki właśnie odstęp daje najlepsze efekty narastania poziomu przeciwciał. Przy drugim podaniu u psiaka dokładamy jeszcze szczepienie przeciwko zakaźnemu zapaleniu wątroby, czyli tak zwaną chorobę Rubartha oraz kaszlowi kennelowemu. To szczepienie powtarzamy co dwa, cztery tygodnie, tak żeby ostatnia dawka wypadła w szesnastym tygodniu życia lub później. Po drodze jeszcze załatwiamy temat szczepienia przeciwko wściekliźnie, ponieważ jest ono w Polsce szczepieniem obowiązkowym. Pies musi mieć ukończone 12 tygodni, ale nie więcej niż 4 miesiące życia. Dość często szczepi się psy przeciwko leptospirozie. Zwłaszcza jeżeli to ma być pies na przykład polujący, zabierany na spacery do lasu.

 

Czy każdą z tych szczepionek podajemy osobno?

Niekoniecznie. Niemal wszystkie te szczepienia są skojarzone, czyli różne wirusy połączone w jednej szczepionce. Szczegóły kolejnych szczepień omawiamy z właścicielem w trakcie kolejnych wizyt pupila w gabinecie.

Szczenię podczas pierwszej wizyty u lekarza weterynarii – badanie profilaktyczne młodego psa przed szczepieniem.

Pierwsze wizyty u lekarza weterynarii pozwalają ocenić zdrowie szczenięcia lub kocięcia i zaplanować kalendarz szczepień oraz odrobaczania.

A co z kociętami? Czy obowiązuje podobny schemat?

Jeżeli chodzi o kocięta to w sumie schemat jest podobny, czyli pierwsze szczepienie przypada na 6.-8. tydzień życia. Kolejne planujemy z odstępami od dwóch do czterech tygodni tak, żeby ostatnie było w szesnastym tygodniu życia lub później. Różnica jest taka, że szczepimy kocięta przeciwko całkiem innym chorobom. W przypadku kociąt będą to: panleukopenia, koci katar i kaliciwiroza. Są to najpopularniejsze i najbardziej zjadliwe kocie choroby zakaźne. Jeżeli kotek miałby być wychodzący, czyli teoretycznie może mieć okazję zarazić się kocią wirusową białaczką (tak zwany FeLV), to również warto zaszczepić zwierzaka przeciwko białaczce. To szczepienie musi być poprzedzone przynajmniej testem płytkowym, ponieważ jeżeli okaże się, że kotek już na tę chorobę choruje, to szczepienie nie ma większego sensu. Natomiast jeżeli w teście choroba nie wyjdzie, to zaczynamy szczepić w ósmym tygodniu życia i powtarzamy po trzech do czterech tygodni. Podobnie jest z chlamydiozą. To też jest choroba, która często u kotów wiąże się z zapaleniami górnych dróg oddechowych, z zapaleniami spojówek. Dodatkowym szczepieniem może być też szczepienie przeciwko wściekliźnie.

 

Właśnie – co ze szczepieniami kociąt na wściekliznę?

Jak mówiłam wcześniej, szczepionka na wściekliznę dla psów jest w Polsce obowiązkowa. Jeżeli chodzi o koty, to takiego obowiązku nie ma (przynajmniej w większości powiatów). Natomiast jeżeli kot ma być zwierzakiem wychodzącym, jak najbardziej warto to szczepienie rozważyć. Schemat szczepienia jest taki sam, jak u psów – tzn. zwierzak musi mieć ukończony dwunasty tydzień życia.

 

Jaką rolę w profilaktyce odgrywa odrobaczanie i jak często powinno być wykonywane?

Odrobaczanie ma niebagatelne znaczenie. Jeżeli zwierzak jest bardzo zarobaczony, to spada jego odporność. Takie zwierzę będzie bardziej podatne na innego rodzaju choroby. Przy dużym zarobaczeniu gorzej wchłaniane są składniki pokarmowe. Zwierzak nie może w pełni czerpać z dawki pokarmowej, jelita nie wchłaniają w pełni makro- i mikroskładników z pokarmu, ponieważ organizm – kolokwialnie rzecz ujmując – musi się dzielić z „pasażerami na gapę”. Dla rozwoju młodego zwierzęcia jest to oczywiście bardzo niekorzystne.
Zdarzają się też takie ekstremalne sytuacje, kiedy jest bardzo dużo pasożytów namnożonych w przewodzie pokarmowym i dochodzi do zaczopowania przewodu pokarmowego. Jest to bardzo niebezpieczne. Może dojść do zatrzymania wydalania, uporczywych wymiotów. W ekstremalnym przypadku mogłaby zostać przerwana ciągłość jelita. To jest sytuacja bardzo niebezpieczna. Dlatego też odrobaczania nie należy bagatelizować.
Jak wspomniałam wcześniej, pierwsze odrobaczanie przypada na drugi tydzień życia. Od tego momentu, aż do chwili odstawienia zwierzaka od mleka matki, zabieg ten powtarzamy co dwa tygodnie. Następnie, kiedy zwierzę przestaje pić mleko matki, przechodzi w pełni na pokarm stały, to planujemy odrobaczanie trochę rzadziej, czyli co miesiąc, aż do ukończenia szóstego miesiąca życia. Potem traktujemy zwierzę jak dorosłe. Jeżeli jest zwierzakiem wychodzącym, to powinien być odrobaczany co 3-4 miesiące. Jeżeli jest to zwierzak, który siedzi tylko w domu, to można zrobić to rzadziej, raz na pół roku.

 

Czy i od kiedy warto stosować preparaty przeciw pasożytom zewnętrznym, takim jak pchły czy kleszcze?

Im wcześniej zaczynamy, tym lepiej, bo wiadomo, że takie małe stworzenie jest zdecydowanie bardziej podatne na wszelkiego rodzaju pasożyty, wirusy, bakterie itd. Pojawia się jednak problem z najmłodszymi pacjentami, ze względu na to, że ich młody wiek i niska waga wyklucza zastosowanie wielu dostępnych na rynku preparatów. W takim wypadku można stosować specjalistyczne opryski. Jest to rodzaj aerozolu, który stosujemy na sierść zwierzaka. Zazwyczaj robimy to na wizycie profilaktycznej w gabinecie. Natomiast większość preparatów (czy to pipety podawane na kark, obroże zakładane na szyję, czy tabletki podawane doustnie) ma wyznaczoną konkretną wagę graniczną, ok. 1 do 2 kg, w zależności od preparatu. Zazwyczaj zwierzak musi mieć także skończone 8 tygodni życia. Wtedy możemy już spokojnie wydać do domu preparat do samodzielnego podania przez właściciela. Częstotliwość podania zależy od preparatu. Tabletki działają ok. 5 tygodni albo 3 miesiące. Są pipety, które działają na przykład miesiąc. Są obroże, które działają 8 miesięcy. Preparat dobieramy indywidualnie, w zależności od tego, jaka jest potrzeba zwierzaka i właściciela.

 

Na jakie objawy u szczeniąt i kociąt właściciele powinni zwrócić uwagę i skonsultować je z lekarzem?

Na pewno pierwsze niepokojące objawy to apatia i brak energii. Małe zwierzę to jest zazwyczaj mała, chodząca kulka energii. Niecodzienne jest to, że zwierzak zaczyna być apatyczny, pojawia się gorączka, psiak lub kociak chowa się po kątach, nie chce jeść.
Najczęstsze choroby młodych zwierząt możemy podzielić w dużym uproszczeniu na grupy: związane z układem oddechowym albo z układem pokarmowym. Jako typową chorobę układu oddechowego możemy podać koci katar. Objawy to: wypływ ropny z nosa, czyli taki żółto-zielony katar, kaszel. Kiedy właściciel próbuje pogłaskać zwierzaka po szyi to widać, że okolica krtani i tchawicy jest bolesna, zwierzak ucieka przed dotykiem. Może być też zapalenie spojówek. Powieki są obrzęknięte, oko jest zmrużone, pojawia się patologiczny wypływ ropny z oczu. Podobnie wygląda to u psów np. przy kaszlu kennelowym. Tam występuje też bardzo uporczywy, suchy kaszel, bardzo męczący dla zwierzaka.
Natomiast druga grupa to są schorzenia związane z przewodem pokarmowym, czyli wymioty, biegunka, brak apetytów, wzdęty brzuch. Zwłaszcza jeżeli w biegunce, czy to u kota, czy u psa pojawia się krew albo kał jest wyjątkowo nieładnie pachnący, to warto się zastanowić nad szybką wizytą u lekarza, bo to mogą być objawy krwotocznego zapalenia przewodu pokarmowego, czyli panleukopenia u kotów albo parwowiroza u psów. To są choroby bardzo niebezpieczne dla życia zwierzęcia, a do tego też bardzo mocno zaraźliwe. Takie zwierzę bardzo szybko może stać się zagrożeniem dla innych zwierzaków z tego samego gatunku, które ma w swoim otoczeniu.

 

Jakie błędy najczęściej popełniają opiekunowie podczas pierwszych tygodni życia szczenięcia lub kocięcia?

Myślę, że takim największym tematem jest bagatelizowanie profilaktyki. Bardzo często widzimy, że mimo tego, że rozpisujemy cały kalendarz szczepień i odrobaczeń ze wszystkimi datami, to gdzieś ta kartka później jest zagubiona, właściciel o tym nie pamięta. Często reakcją właścicieli jest wzruszenie ramion – „Bo co takiego może się stać?”. Otóż może się stać bardzo dużo. Zwłaszcza ostatnio mamy taki trend co do szczepienia przeciwko wściekliźnie. Bardzo często właściciele nie tyle przegapiają, ile celowo przedłużają podanie tej szczepionki, ponieważ na przykład od hodowcy usłyszeli, że lepiej tego nie robić przed ukończeniem pierwszego roku życia, bo pies przestanie rosnąć i wypadną mu wszystkie zęby. Słyszeliśmy już takie „legendy” i to absolutnie jest nieprawda. Nie wolno w to wierzyć. Po pierwsze dlatego, że jest obowiązek prawny szczepienia psów przeciwko wściekliźnie, ale także dlatego, że to choroba, na którą człowiek też może zachorować i charakteryzuje się ona wysoką śmiertelnością. Naprawdę nie powinno się tego lekceważyć.

 

Jak duże znaczenie ma prawidłowe żywienie w pierwszych miesiącach życia i czy warto konsultować wybór karmy z lekarzem weterynarii?

Tak, oczywiście warto o to zapytać, zwłaszcza ze względu na fakt, że karmy szczenięce i kocięce mają całkiem inny skład i inną proporcję makro- i mikroskładników niż karmy dla dorosłych zwierząt. Wiadomo, że jest to organizm młody, który rośnie i intensywnie się rozwija. W tym najbardziej intensywnym okresie rozwoju warto mu zapewnić odpowiednią karmę. Nie powinna być to karma dla dorosłych zwierzaków, m.in. dlatego, że karmy kocięce i szczenięce zawierają zdecydowanie większe ilości witamin, na przykład wapnia czy fosforu, ale też białka, który jest budulcem mięśni i układu szkieletowego. Jeżeli właściciel od razu przejdzie na karmę dla zwierząt dorosłych, to później zwierzak będzie się borykał z pewnymi niedoborami, ze względu na ten brak odpowiedniej ilości składników odżywczych w młodym wieku. Jak najbardziej warto to skonsultować i pamiętać, żeby karma była przeznaczona do odpowiedniego wieku pacjenta.

 

Czy pierwsza profilaktyka obejmuje również kwestie behawioralne młodych zwierząt?

To zależy, bo oczywiście służymy taką poradą w gabinecie i dużo jest tego typu pytań przy pierwszych wizytach profilaktycznych. Zwłaszcza jeżeli dane zwierzę to jest pierwsze zwierzę w życiu klienta. Odpowiedzialny właściciel chce się jak najwięcej dowiedzieć, żeby popełnić jak najmniej błędów w przyszłości i my taką radą służymy. Zdarzają się jednak zwierzaki trochę bardziej charakterne i trudniejsze w „obsłudze” i wtedy polecamy wizytę również u behawiorystów. Jeżeli widać, że właściciel pomimo tego, że bardzo mocno się stara, z różnych względów nie do końca radzi sobie ze zwierzakiem, że zwierzę próbuje właściciela zdominować, wchodzić trochę na głowę, to czasami taka konsultacja behawioralna jest jak najbardziej wskazana.

 

 

Bardzo dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała: Martyna Major

Artykuł z magazynu PUPIL numer 1(41)/2026