Samookaleczanie się papug to jedno z najczęstszych zaburzeń behawioralno-zdrowotnych u ptaków trzymanych w domach. O jego przyczynach, diagnostyce i leczeniu rozmawiamy z lekarzem weterynarii.

Rozmowa z: Lek. Wet. Dominiką Maziec z Przychodni Weterynaryjnej Zdrowy Pupil w Lubinie
Czym jest samookaleczanie się u papug?
Samookaleczaniem możemy nazwać nieprawidłowe, powtarzające się zachowania papug polegające na samouszkadzaniu piór, a następnie skóry. Dotyczą one ptaków, które mieszkają z ludźmi. Ważne jest, że tego typu zachowania się powtarzają. Można powiedzieć, że samookaleczanie jest podobne do stereotypii, które występują też u innych gatunków zwierząt. Zaburzenie to ma wiele możliwych przyczyn. Są wśród nich przyczyny fizyczne, środowiskowe oraz psychiczne. W diagnostyce istotne jest całościowe spojrzenie na papugę, na różne aspekty jej życia. Musimy wziąć pod uwagę jej przeszłość, ogólny stan zdrowia, środowisko, jak również dobrostan psychiczny.
Czy jest to zjawisko powszechne wśród papug?
Po urazach mechanicznych, czyli przypadkach, gdy papuga doznała zranienia, obicia, przytrzaśnięcia, upadku, jest to drugi najczęstszy powód zgłaszania się właścicieli papug do lekarza weterynarii. Więc jest to częsty problem.
Wspominała Pani o powtarzalności tego zjawiska. Jak często musi się ono powtarzać, by uznać, że papuga ma problem z samookaleczaniem?
Czyszczenie piór jest naturalnym zachowaniem dla papug, ale jeśli ptakowi zajmuje to większość wolnego czasu, to już poza tę normalność wykracza. Pierwsze podejrzenia powinny się pojawić, gdy zauważymy, że papuga w wolnym czasie (oprócz jedzenia i snu) nie wykonuje czynności, które zazwyczaj robiła, tylko nieustannie skubie lub gryzie swoje pióra. Wówczas warto bliżej przyjrzeć się papudze i w razie potrzeby poszukać pomocy u lekarza weterynarii.
Jakie są przyczyny samookaleczania się papug?
Tak, jak wspomniałam wcześniej, główne przyczyny można podzielić na: fizyczne, środowiskowe i psychiczne. Problemy lub motywacje psychiczne są niestety często nadmiernie diagnozowane. W rzeczywistości można je zdiagnozować dopiero wtedy, gdy już rozważymy podstawowe przyczyny – fizyczne i środowiskowe. Pierwsza grupa – przyczyny fizyczne to najczęściej: choroby wirusowe, bakteryjne, schorzenia wątroby albo nerek. Mogą to być również choroby wywołane przez pasożyty piór. Nieco bardziej rozbudowana jest grupa przyczyn środowiskowych.
Co możemy zaliczyć do tej grupy?
Musimy przeanalizować to, w jakich warunkach żyje papuga i co może jej nie odpowiadać w dotychczasowym środowisku. Zwracamy uwagę m.in. na oświetlenie. Bardzo niekorzystny dla papug jest okres ciemności dłuższy niż 12 godzin. Papugi, które żyją wewnątrz domów, często cierpią na brak oświetlenia UV. Światło UV jest ważne dla tworzenia się witaminy D, która jest z kolei konieczna dla zdrowia skóry. Jeśli papuga nie ma ekspozycji na światło słoneczne, to czasami musimy w takich przypadkach rozważyć świetlówki. Istotne jest, by były to świetlówki, które emitują światło w spektrum UV. Takie lampy często są dedykowane gadom, ale ptaki jak najbardziej mogą z nich korzystać.
Drugi aspekt, który może przyczyniać się do samookaleczania w kontekście środowiskowym, to niewłaściwa dieta. Jeśli papugi karmione są wyłącznie nasionami, to w ich diecie jest zbyt dużo tłuszczu, zbyt mało białka. To białko też nie zawsze jest dobrej jakości. Dieta może być także uboga w witaminy. Dlatego lepsze są granulaty, które są bardziej dopasowane do konkretnych gatunków. Warto dodać, że przejście z żywienia nasionami na granulat może być trudnym zadaniem, zwłaszcza jeśli papuga jest przyzwyczajona do jedzenia nasion. Niektóre gatunki papug powinny być traktowane w specjalny sposób. Papugi żako oraz amazonki pochodzą z wilgotnych lasów tropikalnych. W związku z tym lubią być zraszane letnią wodą. Inne gatunki preferują zamiast tego po prostu dostęp do kąpieli.
Czy zachowania właścicieli wpływają na papugi?
Tak, bardzo mocno. Dla papug bardzo szkodliwy jest dym nikotynowy. Wpływa on m.in. na wzrost kruchych piór, ale może się również przyczynić do samookaleczania i innych negatywnych zachowań.
A co z nudą lub brakiem odpowiedniej stymulacji?
To jest bardzo istotny czynnik środowiskowy. Papugi to zwierzęta stadne. Jeśli papuga nie ma towarzystwa przedstawiciela tego samego gatunku, a właściciel zbyt mało się nią zajmuje, to wtedy będzie czuła się samotna, będzie szukała pocieszenia również w skubaniu piór. Jeżeli nie jesteśmy w stanie zapewnić papudze odpowiedniej ilości zainteresowania, zabawy, lub też nie ma ona towarzystwa innej papugi, pozostają zabawki. Może to być np. pluszowa papużka, która będzie przez naszego ptaka „karmiona” albo ganiana. Takie działanie zapewni realizację potrzeby towarzystwa. Oprócz tego potrzebne są zabawki, które papuga może po prostu niszczyć. Najlepiej, jeśli są to tzw. samoróbki. One sprawdzają się świetnie, zwłaszcza że oryginalne zabawki dla papug, dostępne w sklepach są kosztowne. Trzeba wiedzieć, że dla papugi proces niszczenia czegoś jest po prostu zabawą. Ptaki te bawią się, dopóki nie zniszczą zabawki. Potem tracą nią zainteresowanie.
Czy pewne gatunki papug są bardziej narażone na samookaleczanie?
Uważa się, że bardziej narażone są papugi z gatunków żako i kakadu. Mam podejrzenie, że może to wynikać z dużej inteligencji tych papug. Są one ponadto wrażliwe na monotonne środowisko. Dodatkowo gatunki żako i kakadu wytwarzają puder, który znajduje się na ich piórach. Rozprowadzanie go po całej powierzchni piór jest zachowaniem naturalnym. Możliwe, że po prostu z takiej normalnej pielęgnacji papugi te przechodzą stopniowo do zachowania obsesyjnego. Z racji przyzwyczajenia do rozprowadzania pudru po powierzchni piór, mają krótszą drogę do samookaleczania niż inne papugi. Podkreślam jednak, że to uzasadnienie nie zostało dotąd potwierdzone naukowo. Natomiast istnieją badania potwierdzające, że żako i kakadu częściej ulegają tego typu destrukcyjnym zachowaniom. Co ciekawe, większą predyspozycję przejawiają samice.
Dlaczego akurat samice?
Ponieważ one w sezonie lęgowym przygotowują sobie plamy lęgowe, czyli wyrywają sobie z okolicy kończyn miednicznych i kloaki piórka. Potem ścielą sobie je w formie gniazda. W ten sposób przygotowują się na składanie jaj. Jeśli nadmierne wyrywanie i skubanie piór będzie się powtarzało właśnie w okolicach sezonów lęgowych, to dobrym wyjściem jest zaimplantowanie takiej papugi specjalnym implantem hormonalnym.
Jak właściciel może rozpoznać pierwsze oznaki samookaleczania się u swojej papugi?
Pierwszą oznaką, że coś jest nie tak, może być pojawienie się wokół (w mieszkaniu, w okolicy klatki lub w klatce) dużej ilości piór. Najpierw są to mniejsze pióra, a z biegiem czasu będą pojawiać się też te dłuższe, nawet z okolicy ogona. Można również zauważyć, że pióra papugi robią się coraz bardziej zniszczone, łamliwe, poskręcane. Później właściciel może zaobserwować, że pod skrzydłami tworzą się rany, miejsca wygryzione. Dlatego należy sprawdzać stan papugi. Mówię tutaj o skrzydłach i miejscach pod skrzydłami, ponieważ jest to okolica, gdzie papugi mogą robić sobie rany w „ukryciu” przed właścicielem. Nie widać ich na pierwszy rzut oka.

Samookaleczanie u papug objawia się m.in. wyrywaniem piór i uszkadzaniem skóry, a jego przyczyny mogą mieć podłoże zdrowotne, środowiskowe lub psychiczne.
W jaki sposób przebiega proces diagnostyki?
Najpierw musimy przeprowadzić wywiad, by dowiedzieć się, jaka jest przeszłość papugi. Ważne jest, czy jest to ptak odłowiony z naturalnego środowiska, czy na przykład taki, który był urodzony w niewoli. Jeśli jest to ptak z naturalnego środowiska, to diagnostyka będzie skierowana raczej pod kątem parazytologicznym i psychicznym. Jeśli jest to papuga urodzona w niewoli, to częściej przyczyny są związane z dietą. Następnie pytamy, czy papuga jest sama, czy ma towarzystwo w swojej klatce oraz czy inne papugi też mają podobny problem. Dowiadujemy się, jak jest utrzymywana papuga – w klatce czy w wolierze, czy oświetlenie jest prawidłowe, czy były jakieś objawy związane z pasożytami piór (wszoły, ptaszyńce, roztocza, świerzbowce). Pytamy również, od jakiego czasu trwa problem, czy występuje sezonowość powiązana np. z aktywnością seksualną. Zwracamy ponadto uwagę, jak reaguje właściciel. Jeśli np. zaczyna krzyczeć w sytuacji, gdy zauważy wyskubywanie i wygryzanie piór u papugi, to ptak może odczytać to jako zachętę do powielania takiego zachowania – całkiem odmiennie od intencji opiekuna. Później przechodzimy do badania ogólnego.
Jak wygląda w tym przypadku badanie ogólne?
Rozpoczynamy od sprawdzenia, czy zmiany są symetryczne. Bardzo często – zwłaszcza w okaleczaniu na tle psychicznym, pojawia się brak symetrii w obrębie uszkodzeń upierzenia i/lub skóry. Oznacza to, że np. papuga wyrywa pióra tylko pod jednym skrzydłem i tam tworzy się rana. Później przechodzimy do badania stanu papugi – oceniamy nozdrza, dziób, oczy, jamę ustną, skórę. Tutaj poszukujemy nadmiernych zrogowaceń czy owrzodzeń, czy są już jakieś urazy, rany do leczenia. Oceniamy też upierzenie. Sprawdzamy, czy są paski głodowe (linie na chorągiewce pióra, które świadczą o słabej jakości upierzenia i mogą być związane z niedoborami żywieniowymi). Na tym etapie eliminujemy pasożyty zewnętrzne, poprzez badanie pióra papugi pod mikroskopem. Dodatkowo można wykonać cytologię z rosnącego pióra i zobaczyć, czy na przykład nie ma drożdżaków. Kolejnym badaniem jest zrobienie prześwietlenia w dwóch projekcjach, bo ocenimy wtedy żołądek mięśniowy, czy nie mamy tam jakichś metalowych ciał obcych. Ponadto przeprowadzamy badanie kału w kierunku pasożytów oraz dodatkowy test na Giardię. Wykonujemy również badanie krwi.
Jakie są metody leczenia?
Mamy dostępnych wiele różnorodnych metod leczenia. Są one zawsze dostosowane do przyczyny problemu. Jeśli pojawiają się problemy pasożytnicze, to powinniśmy papugę odrobaczyć. Dostępne są też środki przeciw pasożytom zewnętrznym, przeciwgrzybicze. Możemy je stosować, jeśli np. w cytologii pojawią się drożdżaki. W kontekście zakażeń grzybiczych należy pamiętać, że trudno jest ocenić, które zjawisko było pierwsze, a które jest wtórne. Może się okazać, że papuga najpierw okaleczała się, a potem dopiero w tym miejscu pojawiły się zakażenia wtórne, np. drożdżakami. Dlatego należy obserwować postępy leczenia i zwierzę już po leczeniu, czy problem skubania został na pewno wyeliminowany. Jeśli chodzi o przyczyny psychologiczne, to przede wszystkim zalecana jest modyfikacja środowiska, dostosowanie go do stanu papugi. Oczywiście dostępne są również środki farmakologiczne. Leczenie rozpoczynamy od tych łagodniejszych. Jeśli jest taka konieczność, można użyć mocniejszych środków, np. psychotropowych. Stosujemy je ostrożnie w najmniejszych możliwych dawkach, które pomogą nam ograniczyć niepożądane zachowanie. Sposobem leczenia jest również implant hormonalny, który został wspomniany wcześniej. Jest to odpowiednie leczenie, jeśli problemy z okaleczaniem się mają podłoże hormonalne.
Czy można całkowicie wyleczyć papugę?
Jeśli zdiagnozujemy przyczyny parazytologiczne, np. pasożyty zewnętrzne albo konkretny element środowiskowy (np. zbyt małą klatką), to wtedy po diagnozie wdrażamy odpowiednie postępowanie terapeutyczne skierowane na ten problem. Wówczas mamy dużą możliwość sukcesu. Jeśli natomiast mamy problemy natury psychicznej, to leczenie będzie niestety bardziej czasochłonne. Niezbędne jest wtedy przede wszystkim zaangażowanie właściciela. To jest element konieczny, by można było mówić o poprawie stanu psychicznego zwierzęcia. Od właściciela zależy również w pewnym stopniu zadbanie o modyfikację swoich zachowań, poświęcenie papudze większej ilości czasu, czy rozważenie towarzystwa dla tej papugi. Można jednak jednoznacznie powiedzieć, że problemy psychologiczne będą wymagały dłuższego okresu leczenia. Wtedy też możliwe jest, że papużka będzie musiała nadal otrzymywać niskie dawki leków, nawet po zakończeniu leczenia. Chodzi przede wszystkim o to, by zachować jej dobrostan.
Jakie działania profilaktyczne można podjąć?
W pierwszej kolejności radziłabym, żeby zastanowić się nad dietą papug. Jeśli jest taka możliwość, to proponuję przejść na żywienie granulatem. Jeśli nie (bo np. papuga jest już mocno przyzwyczajona do karmienia nasionami), to warto podjąć suplementację multiwitaminową oraz podawanie wapnia. Aby zmniejszyć ryzyko samookaleczania, warto przyjrzeć się warunkom, w jakich żyje papuga. Podstawowe pytania, jakie powinien zadać sobie właściciel to: Czy okres naświetlenia jest wystarczający? Czy papuga ma dostęp do promieni UV? Czy nie pali się przy papudze papierosów? Kolejno, polecam zwrócić uwagę na potencjalnie niebezpieczne przedmioty, zwłaszcza metalowe. Chodzi tu nie tylko o klatkę, ale o całe mieszkanie. Wielu właścicieli pozwala papugom latać samodzielnie w obrębie domu lub mieszkania. Jest to niezbędne dla ich zdrowia. Dlatego trzeba zastanowić się, czy nie mamy w domu np. ołowianych obciążników do zasłon, luźno położonych przedmiotów z cynku albo innych metali. Papugi mogą je połknąć. Radzę również urozmaicić środowisko papugi, by zapobiec nudzie i zająć ptaka. Jeśli papuga ma okresy dłuższej samotności, gdy jest sama w domu, to dobrze jest włączyć jej np. radio czy telewizor. Papużki z natury zamieszkują dość hałaśliwe środowiska, nie lubią ciszy. Dla nich cisza oznacza bliskość drapieżnika. Poza tym wiele papug lubi treningi i zabawy. Takie treningi też dobrze działają na psychikę papugi, co może zapobiegać wyskubywaniu. Możemy wytrenować niektóre komendy, np. wejdź, zejdź, zostań. Wtedy nawiązujemy kontakt z papużką, zajmujemy jej czas.
Jakie błędy najczęściej popełniają właściciele?
Pierwszym takim działaniem, które przychodzi mi na myśl, jest zakładanie kołnierza ochronnego. Te kołnierze to są takie trochę nieszczęsne. Z jednej strony rzeczywiście ograniczają dostęp dzioba do innych części ciała papugi. Ale z drugiej strony mogą stresować ptaka, zaburzać jego naturalną pielęgnację piór. Błędne są również nadmierne reakcje na samo zdarzenie wyskubywania, o których rozmawiałyśmy wcześniej. Mogą one odnieść całkiem odmienny skutek niż miał na myśli właściciel – zachęcić papugę do kontynuacji zachowania, a nie je wyeliminować. Trzecim zachowaniem niepożądanym przy autoagresji papugi jest próba karania jej za to. Absolutnie nie jest to dobry pomysł. Kary mogą zaostrzyć samookaleczanie, ponieważ papuga będzie chciała tak odreagować stres.
Czy chciałaby Pani coś poradzić właścicielom w kontekście problemu samookaleczania?
Żeby wyleczyć ten problem potrzeba cierpliwości i czasu. Chciałabym, żeby właściciele nie czuli się zawstydzeni i winni, że negatywnie wpłynęli na stan zdrowia swojej papugi. Proszę również, by właściciele nie tracili motywacji, bo poprawa zachodzi powoli, a warto się cieszyć znowu dobrym zdrowiem naszego podopiecznego. W papudze mamy jako właściciele bardzo inteligentnego towarzysza, który jednak potrzebuje naszej uwagi i pomocy, zwłaszcza w chorobie.
Dziękuję za rozmowę. Rozmawiała: Martyna Major
