Na początku hodowla psów miała znaczenie przede wszystkim użytkowe, a na eksterier w przeciwieństwie do dzisiejszych czasów kładło się dużo mniejszy nacisk. Kiedyś zwierzęta hodowano ze względu na ich predyspozycje do pracy, a zamiast konkretnych ras istniały jedynie typy danego psa. Pierwsze rasy tak naprawdę kształtowały się w sposób przypadkowy (psy na danym terenie rozmnażały się między sobą bez kontroli człowieka i w ten sposób powstawała grupa osobników o podobnym wyglądzie) i dopiero wraz z powstaniem wystaw dla psów (Pierwsza miała miejsce w 1859 r.) zaczęto hodować je pod kątem tego, jak wyglądają, co zaczęło nieść ze sobą pewne zagrożenia. Z jednej strony daje nam to możliwość wyboru odpowiedniego kompana, mogąc spodziewać się po danym przedstawicielu swojej rasy określonego wyglądu i cech, z drugiej ma to też swoje ciemne strony.
Tekst: ALICJA ZARUCKA
Psi trener i zoopsycholog, instruktorka Rally-o oraz założycielka szkoły dla psów „Psia Logika”.
Prywatnie opiekunka maltańczyka Amika i lagotto romagnolo Lili.
www.psialogika.pl
RASY BRACHYCEFALICZNE
Większość z nas zapewne kojarzy psy takich ras jak: shih tzu, mopsy czy buldogi angielskie. Charakteryzuje je duża, kwadratowa czaszka oraz nienaturalnie dla tego gatunku skrócona kufa (pysk). W rzeczywistości te cechy wyglądu są tak naprawdę wadami anatomicznymi, które powodują szereg problemów zdrowotnych. Pieski z uroczą płaską mordką przypłaciły zdrowiem za zachwycanie ludzi swoim uroczym wyglądem.
Zespół wad anatomicznych oraz chorób występujących u takich psów określa się jako syndrom brachycefaliczny. Zwierzęta te często mają zwężone nozdrza, przerost podniebienia miękkiego, zapadnięcie krtani, wynicowane kieszonki krtaniowe i/lub niedorozwój tchawicy. Problemy te mogą objawiać się: chrapaniem, oddychaniem przez otwarty pysk, charczeniem, krztuszeniem się podczas jedzenia i picia, wymiotami po intensywnym wysiłku, omdleniami, niechęcią do ruchu, bezdechem nocnym czy ulewaniem pokarmu. W związku z tym psy te bardzo źle znoszą upały i jest większe ryzyko, że dostaną udaru cieplnego. Bywa, że towarzyszą im również nawracające stany zapalne górnych i dolnych dróg oddechowych. Poprzez hodowlę ukierunkowaną na uroczy wygląd doprowadziliśmy do tego, że mają nieproporcjonalnie dużą głowę w stosunku do ciała i przez to szczenięta nie mieszczą się w kanale rodnym suki, co skutkuje tym, że bardzo często maluchy przychodzą na świat poprzez cesarskie cięcie. Dodajmy, że w przyrodzie naturalnie nigdy by się nie wydarzyło. Bardzo często psy te, aby w ogóle móc normalnie żyć, wymagają interwencji chirurgicznej, żeby chociażby swobodnie i bez obciążania organizmu węszyć, eksplorować, biegać, jeść i spać. Dla przykładu buldożki francuskie to zwykle bardzo żywotne i pełne energii psy, jeżeli tylko są zdrowe. Jednak nie bez przyczyny kojarzymy je głównie z kanapą. Ich „lenistwo” wynika przede wszystkim z problemów zdrowotnych, a nie preferencji. Dawniej psy tych ras miały zdrową budowę fizyczną, niestety hodowla ukierunkowana na eksterier oraz to, co aktualnie podoba się ludziom, przyczyniły się do coraz większego skracania kufy, aż doszliśmy do miejsca, w którym jesteśmy obecnie.
Na szczęście wiele zmienia się na lepsze w tej kwesti, ponieważ całkiem niedawno, bo dnia 1 grudnia 2021 r. związek kynologiczny Wielkiej Brytanii wprowadził zmiany do wzorca rasy buldog francuski, a mianowicie podkreśla, że zbyt krótka kufa nie jest obecnie pożądaną cechą. Dnia 31 stycznia 2022 r. Norwegia wprowadziła zakaz hodowli psów rasy buldog angielski oraz cavalier kings charles spaniel, a decyzja ta była podyktowana dobrostanem psów. W czerwcu 2025 roku sąd w Amsterdamie zobowiązał Holenderski Związek Kynologiczny do zaprzestania wydawania rodowodów dla ras, u których długość kufy jest krótsza niż jedna trzecia czaszki, a jeśli stosunek długości kufy do czaszki (CFR) wynosi mniej niż 0,33, hodowla jest całkowicie zakazana. W Danii od lipca 2025 roku wprowadzono natomiast obowiązkowe testy medyczne dla mopsów oraz buldogów angielskich i francuskich, w wyniku których zwierzęta, które mają problemy oddechowe, są bezwzględnie wykluczane z rozrodu. W Polsce taki zakaz jeszcze nie istnieje, ale Unia Europejska dąży do wprowadzenia jednolitych restrykcji w tej sprawie.
Mając na uwadze wszystkie problemy ras brachycefalicznych, tym bardziej ponad wszystko powinniśmy wystrzegać się zakupu psa w pseudohodowli. Zaangażowani hodowcy robią wszystko, aby cofnąć lata złych praktyk i rozmnażać psy tych ras uwzględniając dobrostan zwierząt. Tymczasem suki w pseudohodowlach nawet dwa razy w roku przechodzą zabieg cesarskiego cięcia, wady anatomiczne tylko się pogłębiają, psy umierają na udar cieplny przez trzymanie ich w okropnych warunkach, a to tylko wierzchołek góry lodowej tego zjawiska. Dlatego należy apelować, by zaprzestać wspierania takich miejsc poprzez zakup psa z niepewnych źródeł. Jeśli natomiast pojawi się podejrzenie, że hodowla nie spełnia wymogów, powinno się zgłaszać takie miejsca do odpowiednich służb. Tylko prawna eliminacja pseudohodowli i interwencyjne odebranie psów w celu znalezienia im nowych domów uratuje żyjące tam zwierzęta. Tymczasem biorąc szczeniaka z podejrzanego źródła tylko nakręca się podaż i wspiera pseudohodowcę. Co ważne, nawet jeśli zaoszczędzi się w ten sposób na cenie szczeniaka, potem można wydać dużo więcej pieniędzy na jego leczenie.

Zmiana na przestrzeni lat
CAVALIERY
Wśród weterynarzy mówi się, że nie ma cavaliera ze zdrowym sercem, ponieważ niemal wszystkie psy tej rasy chorują na niedomykalność zastawki dwudzielnej serca, która jest główną przyczyną zgonów psów tej rasy. Szacuje się, że w wieku 5 lat 50% cavalierów jest chorych, a w wieku 10 lat niemal wszystkie. Dlatego też, jeśli mamy psa tej rasy już od młodego wieku należy badać regularnie jego serce. Oprócz tego jest to jedna z ras najbardziej predysponowanych do wystąpienia wodordzenia. U cavalierów zwykle tylna połowa czaszki może okazać się zbyt mała, by pomieścić bez przeszkód zlokalizowany tam móżdżek. Ta wada anatomiczna może powodować szereg problemów neurologicznych, porażenie kończyn, przeczulicę szyi oraz nieustający ból, który jest nie do zniesienia. Leczenie farmakologiczne jest możliwe głównie na etapie, kiedy choroba nie daje jeszcze objawów, a leczenie chirurgiczne jest bardzo drogie, objawy mogą nawrócić, a opiekun i tak musi dożywotnio podawać psu leki. Dla niektórych psów nie da się nic zrobić i zostaje poddanie ich eutanazji.
OWCZARKI NIEMIECKIE
Owczarki niemieckie powstały po to, aby pracować. Początkowo owczarek niemiecki miał być przede wszystkim psem użytkowym i wysoko ceniono nade wszystko jego walory psychiczne. Celem stworzenia tej rasy było uzyskanie doskonałego psa użytkowego: wytrwałego, odpornego na trudne warunki pogodowe i terenowe, odważnego, silnego, wybitnie skupionego na pracy z człowiekiem; równie dobrego jako pies zaganiający, policyjny czy przewodnik. I to się udało, dlatego bardzo szybko psy te zaczęto masowo wykorzystywać w służbach wojskowych i policyjnych. Aby pies zakwalifikował się do hodowli, musiał przejść odpowiednie testy predyspozycji do pracy.
Po wybudowaniu muru berlińskiego nastąpił pierwszy rozłam w hodowli tej rasy: w części NRD po kilkudziesięciu latach izolacji powstały psy formatu przysadzistego, z dużą głową, słabo zaznaczonym kłębem, głęboką klatką piersiową, skośnym zadem i kątowaniem kończyn pozostawiającym wiele do życzenia. Już wtedy pojawiały się niepokojące zjawiska: zaczęto więc wymagać zdjęć RTG przed dalszą hodowlą. Po zjednoczeniu Niemiec materiał genetyczny obu typów znów się częściowo zmieszał, ale wśród hodowców pojawiały się dwojakie preferencje. Jedna grupa stawiała na pierwszym miejscu doskonały eksterier, zaniedbując jednocześnie walory psychiczne, druga zaś nie zwracała specjalnej uwagi na wygląd owczarka, a ceniła doskonałą psychikę i zdrowie. Różnice te spowodowały powstanie dwóch linii w obrębie tej samej rasy. Jednak wzorzec rasy zatwierdzony przez FCI (Międzynarodową Federację Kynologiczną), kilkakrotnie nowelizowany, jest obecnie jeden dla obu linii, w wyniku czego łatwiej jest zostać reproduktorem psa z linii wystawowej, czyli ukierunkowanej na walory fizyczne psa. Dla rozróżnienia, psy użytkowe są drobnej budowy, mają prosty grzbiet i mniejsze kątowanie tylnych kończyn. Psy wystawowe natomiast mają wyraźnie opadający grzbiet oraz bardzo mocno kątowane tylne kończyny, a w pakiecie mnóstwo powikłań zdrowotnych.

Owczarek niemiecki
Przesada w żadną stronę nie jest dobra, nie ma się więc co dziwić, że po stu latach hodowli psów pod kątem jak najniżej położonego zadu przyczyniło się do wielu powikłań zdrowotnych, takich jak dysplazja stawu łokciowego i biodrowego, zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa i stawów międzykręgowych, paraliż/niedowład czterokończynowy lub dwukończynowy, nietrzymanie moczu lub kału spowodowane urazem bądź uciskiem, bóle kręgosłupa, a także nadmierne napięciem mięśniowe, osłabienie mięśni kończyny miednicznej, uciski w obrębie kręgosłupa czy kulawizna. Na szczęście obecnie wiele hodowców skupia się już na odwróceniu błędów hodowlanych i rezygnacji ze skrajnego, spadzistego zadu i przesadnego kątowania kończyn na rzecz przywrócenia psu jego pierwotnej, atletycznej i użytkowej anatomii.
Współczesna kynologia dąży do wyeliminowania problemów zdrowotnych poprzez powrót do prostego grzbietu, promowanie linii użytkowych oraz rygorystyczne badania genetyczne: na całe szczęście standardem staje się bezwzględne wykluczanie z rozrodu osobników z dysplazją stawów biodrowych i łokciowych oraz mielopatią zwyrodnieniową. Możemy wiele przeczytać o zaletach tej rasy i marzyć o świetnym psie, a potem srogo się zawieść. Po raz kolejny ludzkie predyspozycje dotyczące wyglądu przeważyły nad dobrostanem psa i jego zdrowiem czego obecnie mamy już coraz większą świadomość.
Artykuł z magazynu PUPIL numer 3(43)/2026
